Pomoc prawna

Czy miałeś kiedyś problem z jakimkolwiek urzędem? Prawie każdy dorosły obywatel kraju powie, że "TAK", miał. Nic dziwnego. Prawo jest skonstruowane w taki sposób, że statystyczny obywatel nie jest go w stanie zrozumieć. Prawo administracyjne, bo o takim teraz mowa, nie stanowi wyjątku. Każdy urząd pozwala sobie na własną interpretację przepisów, pomocą w takiej sytuacji jest prawnik Zamość , który zadba o nasze prawa i poprowadzi postępowanie administracyjne.

W gąszczu przepsiów prawnych

Jak poruszać się w gąszczu przepisów i jak radzić sobie z niekompetencją urzędników państwowych? Zanim dotrze do nich, że ich jedynym obowiązkiem jest dbanie o interes swoich klientów, czyli nas, minie sporo czasu. Do tego momentu musimy sobie radzić samodzielnie. Warto nabyć chociaż podstawową wiedzę na temat naszego problemu. Jeśli podczas rozmowy, tudzież audiencji u urzędnika wykażemy się dużą wiedzą na temat, zmniejsza się ryzyko potraktowania nas pretensjonalnie. Dlaczego? Często dlatego, że ich wiedza jest niewiele większa niż nasza. Przede wszystkim jednak, że wszyscy z nich są tylko ludźmi i nie chcą mieć problemów. Chcą tylko dopić do końca kawę i o 14.30 zamknąć biuro z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku.

Polubowne rozwiązanie sprawy

Jeśli pokażemy, że chcemy się dogadać, jest szansa, że załatwimy naszą sprawę. Co w sytuacji, gdy urzędnik jest samowolnym strażnikiem i nie załatwi naszej sprawy, jeśli nie doniesiemy przynajmniej trzech innych dokumentów. A każdy z nich musi mieć dużą pieczęć! Zawołajmy jego przełożonego. Zazwyczaj wtedy miękną i jest łatwiej. Jeśli przełożonego nie ma w urzędzie, napiszmy oficjalne pismo ze skargą, poprośmy o potwierdzenie złożenia na naszej kopii. Być może na etapie składania, okaże się, że jednak da się coś zrobić.

Pomoc radcy prawnego

Co jeśli mamy naprawdę ostrego urzędnika i niczego się on nie boi. Być może będzie nam potrzebna pomoc prawna. Pamiętajmy jednak, że musimy mieć w tym sporze rację, bym pozwolić sobie na takie zachowanie. Radca prawny po zapoznaniu się z naszym przypadkiem, skonstruuje dla nas pismo, z pieczątką, które powinno wywołać popłoch w urzędzie. Jeśli klient ucieka się już do tak niecnych praktyk, to kto wie, na co go jeszcze stać! Jest duża szansa, że załatwimy teraz temat tak jak chcemy.

Realia aministracji rządowej

Skąd się bierze taki problem? Powodów jest wiele. Za mała płaca w urzędach i konieczność zatrudniania osób, które godzą się na niskie wynagrodzenie. Dlaczego się godzą? Bo często nie mają innej opcji i prywatny pracodawca ich po prostu nie chce zatrudnić. Mają roszczeniową postawę, nie przepadają za robieniem czegokolwiek więcej niż muszą, etc. Koło się zamyka.

Kto ma rację?

Niejasność prawa nie pomaga. Często przepisy podlegają interpretacji, a biedny urzędnik nie ma żadnej mocy, więc na wszelki wypadek musi być konserwatywny w swoich decyzjach. Czasem po prostu nie mamy racji. To ten przykry przypadek, gdy nie jest to wina całego świata, tylko nasza. Nie powinniśmy budować tego garażu na naszej posesji, bo np. wychodzimy na posesję sąsiada, albo zasłaniamy mu światło. Powodów może być więcej. Pamiętajmy jednak, że czasem wina leży po naszej stronie. Oby jak najrzadziej.

Wszelkie prawa zastrzeżone.